poniedziałek, 4 lipca 2011

Slow Festiwal

Nadrabiając zaległości...
Po długich przygotowaniach nadszedł 19 czerwca - dzień Slow Festiwalu..... To było 'slow' dla wszystkich poza organizatorami - uwijałyśmy się jak w ukropie biegając z jednego końca polany na drugi. Załatwiając, ustawiając, organizując.. a z czasem okrywając przed deszczem, łapiąc to co odfrunęło z wiatrem.
Niestety pogoda się nie spisała i po porannym straszeniu ciężkimi chmurami, w końcu uraczyła nas deszczem. I to kilka razy.
Na szczęście nie przeszkodziło to chętnym do odwiedzania nas i uczestniczenia w warsztatach, prelekcjach i koncertach. Pokazy i warsztaty twórcze cieszyły się dużym zainteresowaniem tych, którzy chcieli uczestniczyć i tych którzy tylko patrzyli innym na ręce.
Po pracy można było odpocząć na wielkich poduchach, które rozłożyło biuro ESK albo obejrzeć filmy podróżników i posłuchać prelekcji.
Dzieci mogły namalować swojego ślimaka albo pozwolić, żeby pomalowano im buzie...
Mimo fatalnej pogody, każdy mógł znaleźć sobie miejsce i dobrze się bawić.



































Zapraszamy znowu za rok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz