niedziela, 16 października 2011

Po Jarmarku Aktywności Twórczej....

Z pewną taką niepewnością pojawiłam się bladym świtem w Domu Kultury.
Bo to nowa impreza, bo październik, bo kryzys, bo oczywiście chwycił pierwszy mróz i szron na samochodzie opóźnił wyjazd, bo nie wiadomo jak będzie wyglądał dzień, bo występ według znowu nowego pomysłu, bo nowi wystawcy, bo... bo...
Mnóstwo zaspanej niepewności, która jednak rozwiewała się z każdym pojawiającym się wystawcą, a kiedy przed godziną 10 pojawili się pierwsi widzowie, minęła prawie całkowicie, a pojawiło się przyjemne zaskoczenie.
Bo widzów przyszło bardzo dużo i bardzo chętnie uczestniczyli w pokazach i warsztatach. Chętnie też robili zakupy i chyba w tym przypadku szron zdziałał cuda, bo wszystkim przypomniało się, że za chwilę święta.
Wyjątkowo dobrze, barwnie i sprawnie przebiegł nasz pokaz, a kolejny raz tancerki i tancerz mieli trudne zadanie i kolejny raz stanęli na wysokości zadania.
Mimo niepewności i tremy impreza się udał, a siedem wspólnych godzin minęło bardzo szybko.
Serdecznie dziękuję wszystkim wystawcom, uczestnikom, organizatorom i widzom za niesamowicie sympatyczną atmosferę.
Mam nadzieję, że każdy kolejny raz będzie jeszcze ciekawszy i oczywiście, znowu się spotkamy.
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz