niedziela, 12 lutego 2012

Wielki Dzień po raz drugi....

Wydawać by się mogło, że po pierwszej premierze, kolejna nie zrobi na nas wrażenia... A jednak... emocje były większe niż przed tygodniem.
Bo nowe kostiumy, bo śnieżynkom spadały śnieżynki, kiedy te pierwsze mrugały oczami, bo lalki były trwale połączone z aktorami i wszystko się mogło zdarzyć, bo dzieci do pierwszych prób jeszcze nie czuły sceny, bo królowa zaplątała się w kotarę, bo buty były wszędzie, tylko nie na nogach dzieci...
Ale ... wszystkie obawy zniknęły przy pierwszych dźwiękach pierwszego utworu... a potem wszystkie postacie naszej baśni uwiodły publiczność, która nagradzała ich wielkimi brawami.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz