środa, 8 sierpnia 2012

Czarny teatr - dzień trzeci

Dzisiaj weszłyśmy na scenę.
I okazało się, że jest dla nas za mała...ciekawe...skurczyła się, czy my mamy taki rozmach?

Rekwizyty jeszcze nie skończone, a w zasadzie w wielkim proszku, elementy ubrań wpadające do oczu i plączące się między nogami...

Ale pierwsze wrażenie bezcenne... i wywołujące szerokie uśmiechy, co psuło zamysł, bo świecące zęby nie są zapisane w scenariuszu.... :)

Odsłaniamy rąbek tajemnicy....

I zapraszamy na pokaz na żywo...

Wstępnie w piątek o godzinie 13.13..... jeszcze potwierdzimy, ale już zapraszamy!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz